Darmowa wysyłka od 200 PLN na terenie Polski oraz od 350 EUR na terenie całej Unii Europejskiej

Simracing tradycyjnie kojarzony jest z platformą PC. To tutaj ta osobliwa gałąź gamingu narodziła się dawno temu, gdy byliśmy jeszcze piękni i młodzi, i rozkwitła dzięki otwartości komputerowego rynku na eksperymenty hardware’owe i software’owe.

Teraz mówimy już o bestii, która rozrosła się do wielomilionowej wartości – i rośnie bez przerwy, szukając nowych terytoriów do ekspansji. Takich jak konsole.

Gry wyścigowe były na konsolach od zarania dziejów, ale jeszcze dekadę temu w oczach rzeszy graczy wyznacznikami najpoważniejszego ścigania się, jakie miały do zaoferowania te platformy, były serie Gran Turismo (na PlayStation) i Forza Motorsport (na Xboxach). Owszem, w 2016 roku konsolowego portu doczekała się też Assetto Corsa, ale w swojej surowej, ubogiej formie – czyt. pozbawionej modów – nie porwała tłumów; podobnie rzecz się miała z obiema odsłonami Project CARS z lat 2015-2017 (o trzeciej nie rozmawiamy), choć przy nich zadano sobie trud opracowania sterowania na padach, które nie będzie kompletnie nieznośne.

Z biegiem lat jednak konsolowcy zaczęli dojrzewać do pecetowych standardów grania. Przyswoili sobie 60+ klatek na sekundę, ustawienia graficzne, nawet mody (w ograniczonej postaci) – a także granie w samochodówki na porządnych kierownicach. Najnowsze odsłony serii Gran Turismo i Forza Motorsport, choć w gruncie rzeczy nadal należą do kategorii simcade, wyraźnie aspirują do bycia czymś więcej, a obok nich na PlayStation i Xboxach pojawia się coraz więcej simów czystej krwi. Również producenci kierownic coraz śmielej poczynają sobie na tym terytorium.

Simracingowe gry na konsolach

Ogląd sytuacji zacznę od przeglądu wyścigowych symulatorów, które są obecnie dostępne na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S.

Assetto Corsa Competizione

Tytuł nieco już leciwy, a w dodatku zasadniczo porzucony przez twórców – Kunos Simulazioni zdążyło przenieść praktycznie całą uwagę na Assetto Corsę Evo (jeszcze o niej pomówię za chwilę). Tym niemniej jest to nadal najlepsza konsolowa propozycja dla wyznawców simracingu, którzy pluną z pogardą na Gran Turismo 7 tudzież Forzę Motorsport, i nadal nie trzeba lękać się w niej pustych serwerów. Mam tylko nadzieję, że lubicie współczesne wozy GT, a zwłaszcza GT3, bo żadnych innych nie znajdziecie w AC Competizione. Do tego bazowa zawartość jest skromna – za większość aut i torów trzeba dopłacić w DLC.

Assetto Corsa Competizione
Project Motor Racing

Project Motor Racing

Jeśli łakniecie torowych maszyn innych niż współczesne GT, jedyną sensowną alternatywą na konsolach może dziś okazać się Project Motor Racing. Okej, wciąż można dostać używaną płytę z Project CARS 1 i 2 (o „trójce” nie rozmawiamy), która pójdzie na PS5 i XSX/S dzięki wstecznej kompatybilności, ale życzę powodzenia w szukaniu żywego ducha do zabawy w multi. Ze wsparciem dla nowożytnych konsolowych kierownic też może być różnie.

Tak w ogóle nieprzypadkowo wymieniam PMR i PCARS obok siebie – za oboma tytułami stoi ten sam złotousty, (nie)zawodny Ian Bell, który znowu nałogowo naściemniał i znowu nabrał rzesze simarcerów na zakup niedopieczonego produktu. Ale na szczęście po premierze (rok temu) mądrzejsi ludzie w studiu Straight4 odsunęli Bella na bok i Project Motor Racing małymi kroczkami idzie po odkupienie.

Z aktualizacji na aktualizację ubywa kuriozalnych wtop, a model jazdy staje się coraz lepszy, dzięki czemu może mocniej wybrzmieć (dosłownie) największa siła PMR: garaż pełen unikalnych i kultowych wyścigowych maszyn z wielu klas i wielu epok. Powoli przybywa też na serwerach graczy (duża w tym zasługa funkcji cross-platform), którzy chcieliby się pościgać czymkolwiek innym niż wyświechtanymi GT3 albo LMDh. No i fajnym „ficzerem” jest wsparcie dla modów na konsolach. Nie polecam tej gry w pełnej cenie, ale warto rozważyć ją na promce (albo rozejrzeć się za używką).

Fanatec Gran Turismo DD PRO widok na cały zestaw Fanatec Gran Turismo DD PRO widok na cały zestaw 2
  • New

Fanatec Gran Turismo DD PRO 5 NM

CRD-9020007-EU
Fanatec Gran Turismo DD Pro 5 Nm QR2 Lite to kompletny zestaw simracingowy Direct Drive, oficjalnie licencjonowany dla Gran Turismo, PlayStation 5 i PlayStation 4. Zawiera bazę o szczytowym momencie 5 Nm, kierownicę 280 mm zaprojektowaną przez Polyphony Digital, stalowy zestaw gazu i hamulca oraz uchwyt do blatu. Fabrycznie zamontowane QR2 Lite Base-Side...
Gotowe do wysyłki
2 950,00 zł

Rennsport

Gra, o której wspominam właściwie tylko z kronikarskiego obowiązku, bo… jakby to powiedzieć… no po prostu nie mogę znaleźć choć jednego dobrego powodu, by wybrać ją nawet zamiast problematycznego Project Motor Racing – a co dopiero ACC. Szkoda, bo do powstania tego tworu przyłożyli rękę Polacy ze studia Teyon (z decydującym wsparciem Niemców z Competition Company).

Da się znaleźć osoby, które chwalą model jazdy i force feedback w Rennsport – ba, sam się do nich zaliczam. Tylko co z tego, jeśli twórcy nie odróżnili swojego dzieła od konkurencji niczym unikalnym (może poza pojedynczymi autami czy torami), a przy tym zniechęcają ubogą zawartością i agresywną monetyzacją. Są tutaj nawet idiotyczne mikropłatności. Co gorsza, jeszcze przed chwilą serwery mieściły tylko 12 osób… które trudno zebrać choćby i w takiej liczbie do wyścigu (mimo funkcji cross-platform).

Rozwój projektu jeszcze trwa i ze względu na wkład weń rodaków trzymam kciuki, by Rennsport kiedyś wstał z kolan – ale kolejne dyskusyjne decyzje po stronie Competition Company nie zostawiają mi dużo nadziei…

Rennsport
DiRT Rally 2.0

„Simrally”: DiRT Rally 2.0

Simracing kojarzymy głównie z lataniem po asfaltowych torach (tj. z dyscypliną motorsportu, która w Polsce formalnie nosi dość pocieszną nazwę wyścigi płaskie), ale nie dyskryminujmy zwolenników innych nawierzchni. Najbardziej realistyczne rajdy, jakich można zakosztować na konsolach, to wciąż DiRT Rally 2.0 z 2019 roku. Ta gra wyszła jeszcze na PS4 i Xboxa One i nie doczekała się natywnych wersji dla PS5 i XSX/S, ale odpalicie ją bez problemu na nowszych konsolach dzięki ich wstecznej kompatybilności.

Wiem, co chcecie powiedzieć: „A co z EA Sports WRC?”. Owszem, ten nieformalny kontynuator serii DiRT Rally z 2023 roku miał w założeniach nie ustępować jej realizmem, ale w praktyce zabrakło mu takiego magicznego pierwiastka, dzięki któremu broniłby się jako gra dla hardkorów. No cóż, przecież Electronic Arts nie wypuściłoby na rynek czegoś, na co „każuale” marszczyliby noski, prawda?

Na szczęście tuż za widnokręgiem skrywa się następny pretendent do rajdowej korony na konsolach. To Assetto Corsa Rally, która od roku rośnie w siłę w pecetowym wczesnym dostępie – i bez wątpienia nie omieszka ruszyć na spotkanie posiadaczom PlayStation i Xboxów, gdy studio Supernova zakończy Early Access. Co być może nastąpi już w pierwszej połowie 2027 roku.

Bonus: BeamNG.drive (PS5)

Idealnie się złożyło – konsolowa premiera tego tytułu nastąpiła 19 października (tylko na PS5). Co mówicie? Że BeamNG.drive nie jest grą simracingową? Dobra, dobra, oddalam sprzeciw. Owszem, brakuje oficjalnego sieciowego multiplayera (jeszcze), a wyścigi są tutaj niejako na marginesie dostępnych trybów – ale od strony szeroko pojętej realistyczności i symulacyjności ten tytuł zjada na śniadanie wszystko, co moglibyście przeciwko niemu rzucić. I to jeszcze zanim dopuścimy do głosu fenomenalny model zniszczeń pojazdów.

BeamNG.drive to sandboxowa samochodówka totalna, w której można robić absolutnie wszystko, co kojarzy Wam się z czterema kółkami – a jeśli nawet nie, to pewnie będzie można to robić po najbliższej aktualizacji wczesnego dostępu. Zresztą motorsport też jest tutaj silnie reprezentowany, w najrozmaitszych postaciach – od „normalnej” torowej rywalizacji, przez rajdy samochodowe, po pustynne przeprawy w stylu baja. Znajdą się lokacje i pojazdy do wszystkiego. Trzeba tylko przebić się przez przytłaczająco rozbudowane opcje konfiguracji rozgrywki (zwłaszcza sterowania), żeby urządzić sobie wyścigi z AI na własnych zasadach.

BeamNG.drive
%shop-name%%product-name%%brand% %shop-name%%product-name%%brand% 2
  • Promocja!
  • -14,39%

MOZA R3 bundle XBOX/PC

RS053
1 Recenzji:
MOZA Racing współpracuje z firmą Microsoft, aby stworzyć pierwszy oficjalnie licencjonowany zestaw w pełni plug and play dla konsoli Xbox Series X|S oraz Xbox One.
Gotowe do wysyłki
1 309,00 zł 1 529,00 zł
Le Mans Ultimate

Za rogiem: Le Mans Ultimate

Odniósłszy cudowny sukces na pecetach (tj. cudownie uratowawszy Motorsport Games przed nieuchronnym, wydawało się, bankructwem), Le Mans Ultimate obiera kurs na PS5 i XSX/S, by przejąć od Assetto Corsy Competizione pałeczkę w wyścigach GT3. A przy okazji spełnić marzenia konsolowców, by pojechać Le Mans jak Kubica, prowadząc Hypercar Ferrari. Może nawet przez 24 godziny. Może nawet zmieniając się z kumplami za wirtualną kierownicą w multi. LMU to gratka dla wielbicieli multiklasowego długiego dystansu. Premiera konwersji na PS5 i XSX/S jest obecnie planowana na pierwsze miesiące 2027 roku.

Na horyzoncie: Assetto Corsa Evo

Wspomniałem, że Kunos Simulazioni przeniosło uwagę z ACC na AC Evo. Spędziwszy już prawie dwa lata na rozwijaniu tego projektu we wczesnym dostępie (jak i częściowym zwijaniu – wielu nigdy nie wybaczy „Kunosom” rezygnacji z progresji i ekonomii), deweloper niebawem wykona milowy krok, wypuszczając tryb Freeroam z otwartym światem (no kurka wreszcie!). Nowa Assetto Corsa stanie się wówczas kompleksową propozycją, oferując rankingowe wyścigi na torach, freeroamowe zabawy w autach drogowych i wszystko, co leży pomiędzy tymi formami rozrywki.

Stamtąd zaś powiedzie praktycznie prosta droga do premiery wersji 1.0 – według niedawnych doniesień ma to nastąpić do połowy 2027 roku – która z kolei otworzy drzwi do stworzenia portów na konsole prędzej lub później.

Do tego czasu zaś wybór wyścigowych symulatorów na PS5 i XSX/S stanie się tak bogaty, że będziemy musieli chyba przestać kojarzyć simracing domyślnie z komputerami… Chociaż z pecetową otwartością na szeroko pojęte mody i tak pozostanie lepszy niż na konsolach. PCMR FTW! ;)

Assetto Corsa Evo
Fanatec

Simracingowy sprzęt dla konsolowców

No dobra, wiadomo już, w co simracerzy mogą – lub będą mogli wkrótce – pograć na konsolach. Zobaczmy teraz, jakim sprzętem dysponują do takiej zabawy „na poważnie”.

Ogólnie rzecz biorąc, kierownice kompatybilne z konsolami nie są nowym zjawiskiem. Sprzęt tego typu można było podłączyć już do pierwszego PlayStation – chociaż maksymalny kąt obrotu przypominał gokarta, a o takich cudach jak force feedback czy H-shifter ze sprzęgłem można było tylko pomarzyć.

Z czasem podobne innowacje dotarły pod strzechy konsolowców i dziś bez trudu mogą oni dostać porządną kierownicę kompatybilną z PlayStation lub Xboxami – jednak zajęło trochę, zanim przestano im odmawiać wstępu do elitarnego klubu direct drive. Owszem, popularni producenci pokroju Fanateca wprowadzili na rynek tego typu urządzenia kilka lat temu, lecz ich wybór był skromny, no i początkowo dalece ustępowały one momentem obrotowym machinom spod znaku marek Simagic czy Simucube, które są wykuwane z myślą o PC. Właściwie nadal ustępują, ale już mniej.

Inna sprawa, że na konsolach nie było zapotrzebowania na bazyliony niutonometrów z racji ograniczonego wyboru simracingowych gier, o którym pisałem wyżej… a także braku zainteresowania ze strony czołowych konsolowych figur. Taki chociażby Kazunori Yamauchi, ojciec Gran Turismo, niedawno raczył oznajmić, że owszem, chciałby „natywnego” wsparcia dla większej liczby kierownic w GT7, ale nie widzi sensu w takiej swobodzie konfiguracji jak na PC. Według niego wszystko ma być proste, wygodne, intuicyjne – czyt. przyjazne dla „każuali”. Ale mówimy o grze, w której FFB reguluje się całymi dwoma suwakami, więc wiecie…

Tym niemniej w ostatnich miesiącach boom na kierownice direct drive rozlewa się na konsole coraz intensywniej i Yamauchi-san nie uchroni się przed nimi. Za punkt przełomu można uznać niedawne ogłoszenie firmy MOZA, która za czas jakiś wkroczy w rewir PlayStation 5 z dwoma zestawami: R5S i R16S (jeszcze tego nie potwierdzono, ale bazy te najpewniej będą miały odpowiednio 5,5 Nm i 16 Nm, tak jak pecetowe R5 i R16). Jawią się one bezpośrednią odpowiedzią na ofertę Fanateca, który też sprzedaje na konsole „niebieskich” (PS5 i PS4) dwa modele: słabszy DD Pro (5 Nm) i mocniejszy DD Extreme (18 Nm).

Jeśli chodzi o Xboxy (One i Series X/S), MOZA jest obecna wśród „zielonych” już od paru lat. I chociaż ma dla nich tylko jeden kompletny zestaw – R3 Bundle z bazą osiągającą mało imponujące 3,9 Nm – to w istocie możecie bez problemu grać na sprzęcie Microsoftu z dowolną inną bazą. Wystarczy, że połączycie ją z kierownicą MOZA ESX – to ona odpowiada za kompatybilność z konsolą. Analogiczna zasada dotyczy również Fanateca i innych producentów. PlayStation niestety nie zapewnia podobnej elastyczności.

Fanatec Gran Turismo DD Extreme 18 Nm widok od przodu z prawej Fanatec Gran Turismo DD Extreme 18 Nm widok od przodu z prawej 2
  • New

Fanatec Gran Turismo DD Extreme 18 Nm

GT_DD_RW_X_EU
Fanatec Gran Turismo DD Extreme 18 Nm łączy bazę ClubSport DD+ o momencie trzymającym 18 Nm z kierownicą 300 mm. Zestaw obsługuje FullForce, system QR2 i platformy PC, PlayStation 5 i PlayStation 4. Kierownica zaprojektowana wspólnie z Polyphony Digital ma obręcz pokrytą skórą syntetyczną, wyświetlacz OLED 2,7 cala i 19 diod RGB.
Gotowe do wysyłki
4 999,00 zł
Fanatec ClubSport F1 18 Nm  widok od przodu pod kątem na zestaw Fanatec ClubSport F1 18 Nm  widok od przodu pod kątem na zestaw 2
  • New

Fanatec ClubSport F1 18 Nm

CS_RW_F1_EU
Fanatec ClubSport Racing Wheel F1 18 Nm łączy bazę ClubSport DD+ o momencie trzymającym 18 Nm z kierownicą 270 mm. Zestaw obsługuje FullForce, system QR2 i platformy PC, PlayStation 5 i PlayStation 4. Ekskluzywna dla zestawu kierownica Formula ma niebieski front z włókna węglowego o grubości 5 mm, perforowane skórzane chwyty i rozbudowany układ pokręteł.
Gotowe do wysyłki
4 999,00 zł
Kokpit LORGAR Flex RAF1 Czarny z przykładowym sprzętem simracingowym w pozycji rozłożonej widok od lewej z tyłu Kokpit LORGAR Flex RAF1 Czarny z przykładowym sprzętem simracingowym w pozycji rozłożonej widok od lewej z tyłu 2
  • New

Kokpit LORGAR Flex RAF1 Czarny

LRG-RAF1
LORGAR Flex RAF1 to najsztywniejszy składany kokpit simracingowy jaki znamy. Zbudowany z aluminiowo-żelaznej ramy, wsparciem Direct Drive, mocowaniami shiftera i hamulca ręcznego. Po rozłożeniu: 150x70x105 cm, po złożeniu: 38x70x126 cm. Zintegrowany fotel tekstylny, udźwig 120 kg, wzrost 160–190 cm. Waga 15,6 kg. Gwarancja 24 miesiące. Idealny dla baz...
Gotowe do wysyłki
1 349,00 zł

Simracing tradycyjnie kojarzony jest z platformą PC. To tutaj ta osobliwa gałąź gamingu narodziła się dawno temu, gdy byliśmy jeszcze piękni i młodzi, i rozkwitła dzięki otwartości komputerowego rynku na eksperymenty hardware’owe i software’owe.

Teraz mówimy już o bestii, która rozrosła się do wielomilionowej wartości – i rośnie bez przerwy, szukając nowych terytoriów do ekspansji. Takich jak konsole.

Gry wyścigowe były na konsolach od zarania dziejów, ale jeszcze dekadę temu w oczach rzeszy graczy wyznacznikami najpoważniejszego ścigania się, jakie miały do zaoferowania te platformy, były serie Gran Turismo (na PlayStation) i Forza Motorsport (na Xboxach). Owszem, w 2016 roku konsolowego portu doczekała się też Assetto Corsa, ale w swojej surowej, ubogiej formie – czyt. pozbawionej modów – nie porwała tłumów; podobnie rzecz się miała z obiema odsłonami Project CARS z lat 2015-2017 (o trzeciej nie rozmawiamy), choć przy nich zadano sobie trud opracowania sterowania na padach, które nie będzie kompletnie nieznośne.

Z biegiem lat jednak konsolowcy zaczęli dojrzewać do pecetowych standardów grania. Przyswoili sobie 60+ klatek na sekundę, ustawienia graficzne, nawet mody (w ograniczonej postaci) – a także granie w samochodówki na porządnych kierownicach. Najnowsze odsłony serii Gran Turismo i Forza Motorsport, choć w gruncie rzeczy nadal należą do kategorii simcade, wyraźnie aspirują do bycia czymś więcej, a obok nich na PlayStation i Xboxach pojawia się coraz więcej simów czystej krwi. Również producenci kierownic coraz śmielej poczynają sobie na tym terytorium.

Simracingowe gry na konsolach

Ogląd sytuacji zacznę od przeglądu wyścigowych symulatorów, które są obecnie dostępne na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S.

Assetto Corsa Competizione

Tytuł nieco już leciwy, a w dodatku zasadniczo porzucony przez twórców – Kunos Simulazioni zdążyło przenieść praktycznie całą uwagę na Assetto Corsę Evo (jeszcze o niej pomówię za chwilę). Tym niemniej jest to nadal najlepsza konsolowa propozycja dla wyznawców simracingu, którzy pluną z pogardą na Gran Turismo 7 tudzież Forzę Motorsport, i nadal nie trzeba lękać się w niej pustych serwerów. Mam tylko nadzieję, że lubicie współczesne wozy GT, a zwłaszcza GT3, bo żadnych innych nie znajdziecie w AC Competizione. Do tego bazowa zawartość jest skromna – za większość aut i torów trzeba dopłacić w DLC.

Kunos Simulazioni #1

Project Motor Racing

Jeśli łakniecie torowych maszyn innych niż współczesne GT, jedyną sensowną alternatywą na konsolach może dziś okazać się Project Motor Racing. Okej, wciąż można dostać używaną płytę z Project CARS 1 i 2 (o „trójce” nie rozmawiamy), która pójdzie na PS5 i XSX/S dzięki wstecznej kompatybilności, ale życzę powodzenia w szukaniu żywego ducha do zabawy w multi. Ze wsparciem dla nowożytnych konsolowych kierownic też może być różnie.

Tak w ogóle nieprzypadkowo wymieniam PMR i PCARS obok siebie – za oboma tytułami stoi ten sam złotousty, (nie)zawodny Ian Bell, który znowu nałogowo naściemniał i znowu nabrał rzesze simarcerów na zakup niedopieczonego produktu. Ale na szczęście po premierze (rok temu) mądrzejsi ludzie w studiu Straight4 odsunęli Bella na bok i Project Motor Racing małymi kroczkami idzie po odkupienie.

Z aktualizacji na aktualizację ubywa kuriozalnych wtop, a model jazdy staje się coraz lepszy, dzięki czemu może mocniej wybrzmieć (dosłownie) największa siła PMR: garaż pełen unikalnych i kultowych wyścigowych maszyn z wielu klas i wielu epok. Powoli przybywa też na serwerach graczy (duża w tym zasługa funkcji cross-platform), którzy chcieliby się pościgać czymkolwiek innym niż wyświechtanymi GT3 albo LMDh. No i fajnym „ficzerem” jest wsparcie dla modów na konsolach. Nie polecam tej gry w pełnej cenie, ale warto rozważyć ją na promce (albo rozejrzeć się za używką).

Straight4 Games
Fanatec Gran Turismo DD PRO widok na cały zestaw Fanatec Gran Turismo DD PRO widok na cały zestaw 2
  • New

Fanatec Gran Turismo DD PRO 5 NM

CRD-9020007-EU
Fanatec Gran Turismo DD Pro 5 Nm QR2 Lite to kompletny zestaw simracingowy Direct Drive, oficjalnie licencjonowany dla Gran Turismo, PlayStation 5 i PlayStation 4. Zawiera bazę o szczytowym momencie 5 Nm, kierownicę 280 mm zaprojektowaną przez Polyphony Digital, stalowy zestaw gazu i hamulca oraz uchwyt do blatu. Fabrycznie zamontowane QR2 Lite Base-Side...
Gotowe do wysyłki
2 950,00 zł

Rennsport

Gra, o której wspominam właściwie tylko z kronikarskiego obowiązku, bo… jakby to powiedzieć… no po prostu nie mogę znaleźć choć jednego dobrego powodu, by wybrać ją nawet zamiast problematycznego Project Motor Racing – a co dopiero ACC. Szkoda, bo do powstania tego tworu przyłożyli rękę Polacy ze studia Teyon (z decydującym wsparciem Niemców z Competition Company).

Da się znaleźć osoby, które chwalą model jazdy i force feedback w Rennsport – ba, sam się do nich zaliczam. Tylko co z tego, jeśli twórcy nie odróżnili swojego dzieła od konkurencji niczym unikalnym (może poza pojedynczymi autami czy torami), a przy tym zniechęcają ubogą zawartością i agresywną monetyzacją. Są tutaj nawet idiotyczne mikropłatności. Co gorsza, jeszcze przed chwilą serwery mieściły tylko 12 osób… które trudno zebrać choćby i w takiej liczbie do wyścigu (mimo funkcji cross-platform).

Rozwój projektu jeszcze trwa i ze względu na wkład weń rodaków trzymam kciuki, by Rennsport kiedyś wstał z kolan – ale kolejne dyskusyjne decyzje po stronie Competition Company nie zostawiają mi dużo nadziei…

Competition Company

„Simrally”: DiRT Rally 2.0

Simracing kojarzymy głównie z lataniem po asfaltowych torach (tj. z dyscypliną motorsportu, która w Polsce formalnie nosi dość pocieszną nazwę wyścigi płaskie), ale nie dyskryminujmy zwolenników innych nawierzchni. Najbardziej realistyczne rajdy, jakich można zakosztować na konsolach, to wciąż DiRT Rally 2.0 z 2019 roku. Ta gra wyszła jeszcze na PS4 i Xboxa One i nie doczekała się natywnych wersji dla PS5 i XSX/S, ale odpalicie ją bez problemu na nowszych konsolach dzięki ich wstecznej kompatybilności.

Wiem, co chcecie powiedzieć: „A co z EA Sports WRC?”. Owszem, ten nieformalny kontynuator serii DiRT Rally z 2023 roku miał w założeniach nie ustępować jej realizmem, ale w praktyce zabrakło mu takiego magicznego pierwiastka, dzięki któremu broniłby się jako gra dla hardkorów. No cóż, przecież Electronic Arts nie wypuściłoby na rynek czegoś, na co „każuale” marszczyliby noski, prawda?

Na szczęście tuż za widnokręgiem skrywa się następny pretendent do rajdowej korony na konsolach. To Assetto Corsa Rally, która od roku rośnie w siłę w pecetowym wczesnym dostępie – i bez wątpienia nie omieszka ruszyć na spotkanie posiadaczom PlayStation i Xboxów, gdy studio Supernova zakończy Early Access. Co być może nastąpi już w pierwszej połowie 2027 roku.

Codemasters

Bonus: BeamNG.drive (PS5)

Idealnie się złożyło – konsolowa premiera tego tytułu nastąpiła 19 października (tylko na PS5). Co mówicie? Że BeamNG.drive nie jest grą simracingową? Dobra, dobra, oddalam sprzeciw. Owszem, brakuje oficjalnego sieciowego multiplayera (jeszcze), a wyścigi są tutaj niejako na marginesie dostępnych trybów – ale od strony szeroko pojętej realistyczności i symulacyjności ten tytuł zjada na śniadanie wszystko, co moglibyście przeciwko niemu rzucić. I to jeszcze zanim dopuścimy do głosu fenomenalny model zniszczeń pojazdów.

BeamNG.drive to sandboxowa samochodówka totalna, w której można robić absolutnie wszystko, co kojarzy Wam się z czterema kółkami – a jeśli nawet nie, to pewnie będzie można to robić po najbliższej aktualizacji wczesnego dostępu. Zresztą motorsport też jest tutaj silnie reprezentowany, w najrozmaitszych postaciach – od „normalnej” torowej rywalizacji, przez rajdy samochodowe, po pustynne przeprawy w stylu baja. Znajdą się lokacje i pojazdy do wszystkiego. Trzeba tylko przebić się przez przytłaczająco rozbudowane opcje konfiguracji rozgrywki (zwłaszcza sterowania), żeby urządzić sobie wyścigi z AI na własnych zasadach.

BeamNG
%shop-name%%product-name%%brand% %shop-name%%product-name%%brand% 2
  • Promocja!
  • -14,39%

MOZA R3 bundle XBOX/PC

RS053
1 Recenzji:
MOZA Racing współpracuje z firmą Microsoft, aby stworzyć pierwszy oficjalnie licencjonowany zestaw w pełni plug and play dla konsoli Xbox Series X|S oraz Xbox One.
Gotowe do wysyłki
1 309,00 zł 1 529,00 zł

Za rogiem: Le Mans Ultimate

Odniósłszy cudowny sukces na pecetach (tj. cudownie uratowawszy Motorsport Games przed nieuchronnym, wydawało się, bankructwem), Le Mans Ultimate obiera kurs na PS5 i XSX/S, by przejąć od Assetto Corsy Competizione pałeczkę w wyścigach GT3. A przy okazji spełnić marzenia konsolowców, by pojechać Le Mans jak Kubica, prowadząc Hypercar Ferrari. Może nawet przez 24 godziny. Może nawet zmieniając się z kumplami za wirtualną kierownicą w multi. LMU to gratka dla wielbicieli multiklasowego długiego dystansu. Premiera konwersji na PS5 i XSX/S jest obecnie planowana na pierwsze miesiące 2027 roku.

Studio 397

Na horyzoncie: Assetto Corsa Evo

Wspomniałem, że Kunos Simulazioni przeniosło uwagę z ACC na AC Evo. Spędziwszy już prawie dwa lata na rozwijaniu tego projektu we wczesnym dostępie (jak i częściowym zwijaniu – wielu nigdy nie wybaczy „Kunosom” rezygnacji z progresji i ekonomii), deweloper niebawem wykona milowy krok, wypuszczając tryb Freeroam z otwartym światem (no kurka wreszcie!). Nowa Assetto Corsa stanie się wówczas kompleksową propozycją, oferując rankingowe wyścigi na torach, freeroamowe zabawy w autach drogowych i wszystko, co leży pomiędzy tymi formami rozrywki.

Stamtąd zaś powiedzie praktycznie prosta droga do premiery wersji 1.0 – według niedawnych doniesień ma to nastąpić do połowy 2027 roku – która z kolei otworzy drzwi do stworzenia portów na konsole prędzej lub później.

Do tego czasu zaś wybór wyścigowych symulatorów na PS5 i XSX/S stanie się tak bogaty, że będziemy musieli chyba przestać kojarzyć simracing domyślnie z komputerami… Chociaż z pecetową otwartością na szeroko pojęte mody i tak pozostanie lepszy niż na konsolach. PCMR FTW! ;)

Kunos Simulazioni #2

Simracingowy sprzęt dla konsolowców

No dobra, wiadomo już, w co simracerzy mogą – lub będą mogli wkrótce – pograć na konsolach. Zobaczmy teraz, jakim sprzętem dysponują do takiej zabawy „na poważnie”.

Ogólnie rzecz biorąc, kierownice kompatybilne z konsolami nie są nowym zjawiskiem. Sprzęt tego typu można było podłączyć już do pierwszego PlayStation – chociaż maksymalny kąt obrotu przypominał gokarta, a o takich cudach jak force feedback czy H-shifter ze sprzęgłem można było tylko pomarzyć.

Z czasem podobne innowacje dotarły pod strzechy konsolowców i dziś bez trudu mogą oni dostać porządną kierownicę kompatybilną z PlayStation lub Xboxami – jednak zajęło trochę, zanim przestano im odmawiać wstępu do elitarnego klubu direct drive. Owszem, popularni producenci pokroju Fanateca wprowadzili na rynek tego typu urządzenia kilka lat temu, lecz ich wybór był skromny, no i początkowo dalece ustępowały one momentem obrotowym machinom spod znaku marek Simagic czy Simucube, które są wykuwane z myślą o PC. Właściwie nadal ustępują, ale już mniej.

Inna sprawa, że na konsolach nie było zapotrzebowania na bazyliony niutonometrów z racji ograniczonego wyboru simracingowych gier, o którym pisałem wyżej… a także braku zainteresowania ze strony czołowych konsolowych figur. Taki chociażby Kazunori Yamauchi, ojciec Gran Turismo, niedawno raczył oznajmić, że owszem, chciałby „natywnego” wsparcia dla większej liczby kierownic w GT7, ale nie widzi sensu w takiej swobodzie konfiguracji jak na PC. Według niego wszystko ma być proste, wygodne, intuicyjne – czyt. przyjazne dla „każuali”. Ale mówimy o grze, w której FFB reguluje się całymi dwoma suwakami, więc wiecie…

Tym niemniej w ostatnich miesiącach boom na kierownice direct drive rozlewa się na konsole coraz intensywniej i Yamauchi-san nie uchroni się przed nimi. Za punkt przełomu można uznać niedawne ogłoszenie firmy MOZA, która za czas jakiś wkroczy w rewir PlayStation 5 z dwoma zestawami: R5S i R16S (jeszcze tego nie potwierdzono, ale bazy te najpewniej będą miały odpowiednio 5,5 Nm i 16 Nm, tak jak pecetowe R5 i R16). Jawią się one bezpośrednią odpowiedzią na ofertę Fanateca, który też sprzedaje na konsole „niebieskich” (PS5 i PS4) dwa modele: słabszy DD Pro (5 Nm) i mocniejszy DD Extreme (18 Nm).

Jeśli chodzi o Xboxy (One i Series X/S), MOZA jest obecna wśród „zielonych” już od paru lat. I chociaż ma dla nich tylko jeden kompletny zestaw – R3 Bundle z bazą osiągającą mało imponujące 3,9 Nm – to w istocie możecie bez problemu grać na sprzęcie Microsoftu z dowolną inną bazą. Wystarczy, że połączycie ją z kierownicą MOZA ESX – to ona odpowiada za kompatybilność z konsolą. Analogiczna zasada dotyczy również Fanateca i innych producentów. PlayStation niestety nie zapewnia podobnej elastyczności.

Kokpit LORGAR Flex RAF1 Czarny z przykładowym sprzętem simracingowym w pozycji rozłożonej widok od lewej z tyłu Kokpit LORGAR Flex RAF1 Czarny z przykładowym sprzętem simracingowym w pozycji rozłożonej widok od lewej z tyłu 2
  • New

Kokpit LORGAR Flex RAF1 Czarny

LRG-RAF1
LORGAR Flex RAF1 to najsztywniejszy składany kokpit simracingowy jaki znamy. Zbudowany z aluminiowo-żelaznej ramy, wsparciem Direct Drive, mocowaniami shiftera i hamulca ręcznego. Po rozłożeniu: 150x70x105 cm, po złożeniu: 38x70x126 cm. Zintegrowany fotel tekstylny, udźwig 120 kg, wzrost 160–190 cm. Waga 15,6 kg. Gwarancja 24 miesiące. Idealny dla baz...
Gotowe do wysyłki
1 349,00 zł

Related products

Comments (0)

No comments at this moment
Dodano do ulubionych
Produkt dodany do porównania.